niedziela, 10 września 2017

ZAKONNICE ODCHODZĄ PO CICHU | MARTA ABRAMOWICZ

Tytuł: Zakonnice odchodzą po cichu
Autor: Marta Abramowicz
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Rok wydania: 2016
Gatunek: literatura faktu / reportaż

"Nie korzystaj z okazji, aby pozwalać sobie na to, czego zabrania ci reguła. Oko Boga śledzi cię także tam, gdzie nie sięga oko przełożonej."


Teoretycznie ja tej książki w ogóle nie powinnam przeczytać. Literatury faktu nie czytam praktycznie w ogóle, a sprawy religijne mało mnie interesują. Jednak jeśli mam szansę zajrzeć za kulisy czegoś, o czym wiem tylko tyle, ile zdołałam sama zaobserwować, czyli prawie nic, to tę szansę wykorzystam.

Moje wyobrażenie o żeńskich zakonnach było dość proste - myślałam, że zakonnicą zostaje się na całe życie, że żyją one w czystości, dużo się modlą i pomagają innym albo uczą religii w szkołach. Nigdy się w to nie zagłębiałam, więc taki obrazek miałam w głowie od dziecka.


A tu nagle się okazuje, że można z zakonu odejść, tracąc w nim wcześniej całą swoją radość i wiarę. Z zakonu można też zostać wydalonym. My możemy tego nie zauważyć, bo zakonnice odchodzą po cichu i zawsze pojedynczo. A potem nie wracają już do tego, nie opowiadają nikomu o swoim życiu. Nie powiedzą złego słowa na zakon, bo to jak stanąć w pojedynkę przeciwko Kościołowi.

Autorce reportażu udało się dotrzeć do dwudziestu byłych zakonnic, któych historie poznajemy w tej książce. Dla wielu z nich jest to pierwszy raz, kiedy się otwierają i opowiadają komuś o życiu w zakonie. Wciąż chcą pozostać anonimowe, stąd nie możemy być pewni, które imiona są prawdziwe, a które nie. Pod koniec książki znajdziemy również informacje, ile czasu spędziły one w zakonie, a ile poza nim. 

Jakieś wrażenie ta książka na mnie zrobiła. To przerażające jakie zasady panują w polskich żeńskich zakonach. Ile zakazów i obowiązków mają siostry (oczywiście poza siostrą przełożoną). Nie mają one wpływu nawet na najprostsze decyzje, na wszystko muszą mieć zgodę i muszą działać zgodnie ze sztywnym planem dnia. Traktowanie kobiet przez Kościół pozostawia wiele do życzenia.


Książkę czytałam szybko i z zainteresowaniem, chociaż dowiadywałam się rzeczy bulwersujących. Moje stare wyobrażenie o siostrach zniknęło, a zastąpiło je nowe, przerażające. Zdecydowanie polecam wam jej przeczytanie, choćby z ciekawości.

Moja ocena: 7/10

1 komentarz:

  1. o kurcze, tego sie nie spodziewałam po tej książce.. Brzmi interesująco ale zamiast jej przeczytać wolałabym dowiedzieć się czegoś na ten temat od ciebie. Czekam na instagramie! Niestety nigdy takich książek nie potrafię czytać z zainteresowaniem haha. Wtedy czuję się jakbym była w szkole i czytała na jakieś zajęcia.. W sumie z całych lat tylko jedną lekturę przeczytałam.. Nie licząc podstawówki od 1 do 3 :D haha. Dobra pisz na instagramie. Czekam <3

    OdpowiedzUsuń